Podczas ubiegłotygodniowej sesji Radni podjęli uchwałę o nadaniu nowopowstałej ulicy nazwy Obrońców Przebraża Z propozycją nazwy, w 70. rocznicę wydarzeń, wystąpił Malborski Oddział Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego, kierując się chęcią upamiętnienia Polskich Zwycięskich Lwów Przebraża - Ostatniego Bastionu, który obronił się podczas okresu rzezi wołyńskiej.
To bezprecedensowe ludobójstwo dokonywane na Polakach przez OUN (Organizację Ukraińskich Nacjonalistów) i jej zbrojne ramię – UPA (Ukraińską Powstańczą Armię) rozpoczęło się w lutym - za pierwszy masowy mord rzezi wołyńskiej Instytut Pamięci Narodowej uznaje masakrę w dniu 9 lutego 1943 r. w polskiej kolonii Parośla Pierwsza (gm. Antonówka, powiat sarneński), apogeum osiągając latem 1943 r. W maju grupy UPA wymordowały ludność 68 polskich wsi, w czerwcu dokonano napadów na kolejne 78. Mordowano każdego, kto był „Lachem”. Bestialstwo ukraińskich rezunów przerażało nawet hitlerowców okupujących te tereny, którzy incydentalnie pomagali Polakom poprzez dostarczanie niewielkich ilości broni i amunicji bądź też zezwalając na jej posiadanie w celu samoobrony przed napadami band UPA.
Pod wpływem doniesień o nasilających się mordach na ludności polskiej dokonywanych przez UPA, Polacy rozpoczęli pospiesznie tworzyć samorzutnie lokalne grupy samoobrony, liczące zazwyczaj kilkudziesięciu ludzi, słabo uzbrojonych, bez wojskowego przeszkolenia. Była to jedyna szansa ratunku w przypadku napadu UPA, gdyż napastnicy, zazwyczaj znacznie liczniejsi, odstępowali często od ataku spotkawszy się ze zdeterminowaną obroną. Ich mordercze rajdy zbierały za to straszliwe żniwo tam, gdzie mieszkańcy nie mieli możliwości obrony bądź też nie spodziewali się napadu. W lipcu 1943 r. było 128 placówek samoobrony, co w zestawieniu z liczbą 3400 miejscowości, w których mieszkała ludność polska, nie stanowi imponującej liczby. Trzeba jednakże podkreślić, że powstanie placówek samoobrony ograniczyło rozmiary dokonanego ludobójstwa.
Najsilniejszy i najskuteczniejszy ośrodek polskiej samoborony utworzono właśnie w miejscowości Przebraże (przed wojną powiat łucki, woj. Wołyńskie, ok. 1000 mieszkańców – wyłącznie Polaków). Początkowo oddział mający bronić kolonii w razie napadu liczył 25-30 ludzi. W maju 1943 r. na dowódcę wojskowego samoobrony powołano podoficera rezerwy Wojska Polskiego, żołnierza AK Henryka Cybulskiego. Mając doświadczenie wojskowe, zreorganizował całkowicie podległy mu oddział, tworząc 4 kompanie po ok. 120 ludzi każda oraz pluton kawalerii liczący ok. 40 ludzi jako odwód. Z upływem czasu oddział rozrastał się, a na początku 1944r. wszystkie siły podporządkowane Cybulskiemu liczyły już ponad 1000 zbrojnych. Zorganizowano go na kształt wojskowy – żołnierze samoobrony byli skoszarowani, nie stołowali się we własnych domach, lecz korzystali z kuchni polowej. Cywlinym komendantem samoobrony Przebraża został były żołnierz Legionów, Ludwik Malinowski. Z czasem zaczęło ono przeobrażać się w wielką bazę militarno – logistyczną. W szczytowym okresie prześladowań latem 1943 r. schronienie w Przebrażu znalazło, wg różnych szacunków, od 12 do 20 tys. ludzi. Zewsząd przybywali ocalali z rzezi mieszkańcy Wołynia, sam Cybulski organizował też konwoje, które ewakuowały ludność ze wsi i kolonii zagrożonych napadami. Każdy potrzebujący znalazł w Przebrażu schronienie, w poszczególnych gospodarstwa mieszkało naraz po kilka rodzin, budowano szałasy, ziemianki i baraki.
Po pierwszym ataku w nocy z 4 na 5 lipca, zakończonym niepowodzeniem, UPA postanowiła zniszczyć Przebraże za wszelką cenę. Dnia 30 sierpnia 1943 r. około 6 tys. upowców uzbrojonych w broń palną oraz mniej więcej drugie tyle ukraińskiego chłopstwa, zbrojnego głównie w kosy, noże, siekiery i widły, podjęło kolejny, w ich przekonaniu ostateczny atak na Przebrane. Główne siły przeciwnika nie zostały rzucone do walki, prawdopodobnie z powodu silnego oporu stawionego przez obrońców Przebraża.
Plan UPA zakładał otoczenie Przebraża, o świcie rozpoczęcie ostrzału artyleryjskiego i wstępne zaatakowanie od strony zachodniej. Zakładano wybuch pożarów w bazie samoobrony i wywołanie w ten sposób paniki wśród ludności i obrońców. Decydujący atak miał nastąpić po południu z kierunku wschodniego. W wyniku dobrego rozeznania atak UPA, nie zaskoczył obrońców. Udało im się nawet przeprowadzić kontratak.
Ukraińcom nigdy nie udało się zdobyć Przebraża. Polacy broniąc się skutecznie przed kolejnymi atakami, doczekali zakończenia tego konfliktu pod koniec stycznia 1944, gdy wkroczenie Armii Czerwonej diametralnie zmieniło sytuację na Wołyniu. Samoobrona została rozwiązana, a niedługo potem zarówno stali mieszkańcy Przebraża, jak i uchodźcy, zmuszeni zostali do wyjazdu w ramach fali wysiedleń ludności Polskiej. Wielu z nich trafiło m. in. do Malborka, stając się pierwszymi powojennymi mieszkańcami naszego Miasta.
Na podstawie: http://www.kresy.pl/, http://wpolityce.pl/
Zdjęcia: http://wolyn1943.eu.interiowo.pl/przebraze.html



















































